Dlaczego Polki i Polacy zamiast bronić swoich praw dają się wpuszczać w jakieś KODy?

Jakoś niewiele w polskich mediach mówi się o tych protestach we Francji. A przecież to właśnie w takich, istotnych dla codziennego życia kwestiach, powinni protestować polscy obecni i przyszli pracownicy. Zamiast tego pseudospontaniczne przybudówki PO i Nowoczesnej protestują przeciwko uniemożliwieniu blokowania rządowych ustaw przez Trybunał Konstytucyjny. Nie mogliby oponoować przeciwko temu, że PiS chroni przywileje wielkiego kapiału, w tym kościoła katolickiego, kosztem ludzi pracy?

"Na setkach stacji benzynowych we Francji zaczęło w sobotę brakować paliwa, ponieważ protesty przeciwko reformie prawa pracy doprowadziły do spadku produkcji w rafineriach. Ponadto blokady dróg organizowane przez protestujących utrudniają dostawy paliw.


Przez Francję przetacza się od tygodni fala protestów i strajków w reakcji na forsowanie przez socjalistyczny rząd prezydenta Francois Hollande'a niepopularnej reformy prawa pracy (...)

Kilka departamentów na północnym zachodzie Francji wprowadziło już ograniczenia zakupu paliw bądź zakaz kupowania paliwa do kanistrów.

Związki zawodowe zapowiedziały na przyszły tydzień kolejny dzień protestu, ale Hollande nieugięcie deklaruje, że reforma prawa pracy zostanie utrzymana.

Większość Francuzów sprzeciwia się zmianom, które otwierają drogę do przedłużenia tygodnia pracy z obecnych 35 do 48 godzin, a dnia pracy w różnych przypadkach do 12 godzin. Rząd uzasadnia potrzebę liberalizacji kodeksu pracy koniecznością przystosowania francuskich przedsiębiorstw do międzynarodowej konkurencji.

Projekt zmian w ustawodawstwie przewiduje też pewne ułatwienia dla pracodawców dotyczące zwolnień i związanych z nimi odpraw, a także osłabienie praw związkowych".

(Źródło: PAP)
Trwa ładowanie komentarzy...